Tajlandia i jej początki

Bynajmniej nie chodzi mi tu o historię kraju, bo to byłby dość długi wpis. Mam na myśli jak dochodzi do tego, że znajduję się w innym kraju. Nie jest tak, że mam wypchane banknotami kieszenie, pełne konta bankowe, czy okazałą świnkę skarbonkę, zamykam oczy, celuję palcem w mapę i lecę. Idea rodzi sie spontanicznie, potem sprawdzam ceny biletów i noclegów, wtedy realnie nastawiam się na oszczędzanie. Książki, przeszukiwanie internetu, robienie notatek. Tak wygladają tygodnie, a czasem i miesiące. Może ktoś stwierdzi, że brak w tym spontaniczności, no ale spontanicznie to ja mogę wyjść na spacer, a nie inwestować pieniadze w podróż do kraju, o którym nie wiedziałabym nic. Tak też koniecznie wybierz odpowiednią porę roku. Wiadomo inny klimat wypadałoby wiedzieć, kiedy może padać. Obierz trasę. Moja wyglądała tak: Bangkok, Chiang Mai, Surat Thani, Koh Samui, Koh Phangan, Koh Tao, Koh Lanta, Koh Phi Phi, Phuket i powrót do Bangkoku. Miałam na to trzy i pół tygodnia.

Mam nadzieję, że zechcesz odkrywać ze mną te miejsca.

Twoja BirdsTravels

Pierwsze kroki w Bangkoku

Po około 20-stu godzinach spędzonych bądź to w samolotach, bądź na lotniskach, dotarliśmy do Bangkoku o 3 nad ranem. Jeżeli tak jak my, martwisz się o kantor lub miejsce gdzie możesz zakupić kartę do telefonu, to niepotrzebne te zmartwienia. Nie ważne czy wymienisz pieniądze w pierwszym kantorze, który zobaczysz, czy też poczekasz, bo jest ich mnóstwo na terenie lotniska. Czytaj dalej Pierwsze kroki w Bangkoku